środa, 23 grudnia 2015

wind rose tattoo

Hej! Chcę was przeprosić za brak postów, ale lenistwo mnie dopadło.
Taką zimę jak za oknem ostatnimi czasy moge mieć bo nie jest strasznie zimno tylko odrobinkę.
Nienawidzę zimka!

Dziś dodam wpis poświęcony mojemu pierwszemu (i na pewno nie ostatniemu) tatuażu !
Jest piękny cudowny najlepszy! Jaram się nim mega! 
Mam niestety mało zdjęć.
Chciałam zrobić go zaraz po urodzinach po 21 września ale przedłużyło się to o miesiąc,
ale szczerze, nie żałuję! Bartek wykonał kawał dobrej roboty!
 Ogólnie tatuaż robiłam w studiu Stoneheads Tattoo Gdańsk  w Gdańsku jak sama nazwa wskazuje;). 
W czwartek 15 października pojechałam się zapisać i powiedziałam cała się trzęsąc (ze strachu)że chce jak najszybciej 
i jak sie okazało, było to jedynie 5 dni później, aż dziwne bo zwykle czeka się długo u nich.
 Ale szybka decyzja i nie miałam czasu na zmienienie zdania! 
Już od dawna go planowałam. Róża wiatrów ma dla mnie bardzo wielkie znaczenie. 
Na początku chciałam mieć na żebrach, ale Bartek powiedział, 
że będzie tam brzydko wyglądać, deformować się i wgl. podobno też strasznie boli.
 Mimo to i tak planuje w tym miejscu zrobić sobie tatuaż. 
Głownie chciałam na żebrach ze względu, że by nie było widać malowidła 
byłby tylko dla  mnie i przy okazji mama by się nie dowiedziała.
 Tak między nami to moja mama do dzisiaj nie wie o nim, zabiła by mnie!
 Powiedziała że z kryminału mnie wypuścili i już nigdzie nie znajdę sobie pracy. haha
Już 2miesiącu udaje mi się ten fakt ukrywać, wszyscy się dziwią, że jeszcze nie wpadłam,
bo jestem straszną ciamajdą haha
Wracając do bólu to nie był on jakiś wielki. 
Szczerze mówiąc
prawie posrałam się ze strachu!!!!
Strach ma wielkie oczy - jak to mówią
Jak przyszło co do czego to
Nie czułam prawie nic prócz dziwnych prądów, 
i przyznam się bez bicia, że nie polecam wypełniania, to akurat czuć nieziemsko mocno
a kontury na lajcie przesiedziałam.
Na krześle siedziałam ponad 5 godzin z dwoma przerwami.













wtorek, 8 grudnia 2015

crazy bun

Hej to znów ja! Dziwi mnie moja systematyczność! Ale cieszę się że wzięłam się w garść i robię w 100% to dzięki czemu się uśmiecham! Wiadomo codziennie nie będzie postów, ale postaram się 2 razy w tygodniu dodawać wpis ;) to takie minimum jakie sobie założyłam!
Teraz musicie trzymać za mnie kciuki  abym się nie poddała!

Zdjęcia mi się kończą, muszę iść na jakąś sesje, ale zimową porą jakoś nie mam pomysłów.
Następny post zamierzam zrobić o moich kosmetykach i przepięknej toaletce!
Napiszcie co o tym myślicie i czy interesuje was taki wpis ;)

A dziś przedstawiam wam stylizację na cieplejsze dni zimy np. do szkoły, pracy ;)
Jest to koronkowa katanka koloru burgundowego (mój ulubiony)
Czarna bluzka z dłuższym tyłem z h&m - dobrze tuszuje za mały, płaski bądź za duży tyłek
Zwykłe dżinsowe spodnie 
I buty koloru białego reebok 















poniedziałek, 7 grudnia 2015

a bit cold

To jest chyba najcieplejszy grudzień w historii moich osiemnastu zim ;)
ale tak się cieszę, że od czasu do czasu wychodzi słoneczko i oświetla nasze ponure mordki!
Dziś się czułam trochę jak by był początek wiosny, serio!

Tak bardzo chciała bym już koniec roku szkolnego! Jestem w klasie maturalnej i jest to straszna męka.Nienawidzę swojej szkoły, klasy, nic w tej szkole nie jest pozytywne! Jedynie co mnie pociesza to siłka i spotkania z moimi najlepszymi ziomkami! (Jeśli mi się uda za jakiś czas dodam post z moimi treningami i dietą, opiszę po kolei jak było od początku ze mną i z moją fit formą - może nawet dorzucę zdjęcia jak wykonuję różne ćwiczenia)

Na dziś przygotowałam stylizację na jesienno/zimowo/wiosenną randkę, jak kto woli ;D
Trochę nie mądre było z mojej strony robić zdjęcia pół nago gdy było -5 na dworze bo do dziś nie pozbyłam się kaszlu. Ale pod kurtkę taki strój w sam raz! :D

























buty - czarne botki na obcasie
spódniczka - new yorker
bluzka - brązowa h&m
zakolanówki - brązowe 
komin burgundowi - sinsay 

niedziela, 6 grudnia 2015

hello

Siemanko!
To znów ja Natalia w nowej odsłonie ;) hehe
Mam bardzo słomiany zapał jeśli chodzi o blogowanie 
Ale teraz biorę się w garść i pracuję ciężko by osiągnąć swoje marzenia!
Dziś opowiem trochę o sobie, może będzie trochę nieciekawie, ale chcę, żeby moi czytelnicy troszkę mnie poznali. Wiadomo nie jestem jakąś gwiazdą i nigdy nie będę, po prostu robię to co lubię. Bawię się modą, chodzę na siłkę, spełniam się sportowo. Moda jest bardziej na drugim planie. Ale jest też dla mnie ważna. Dzięki niej mogę wyrażać siebie. Sprawia że się uśmiecham (trochę to głupie) nie podążam za najnowszymi trendami. Lubię łączyć sportowe, słodkie i glamur rzeczy.
W modzie staram się być po prostu sobą.





flowers camo



Uwielbiam rzeczy w których czuję się dobrze !
Zakochałam się w moro i chyba mam obsesję haha non stop noszę moje ulubione leginsy w kwiatki moro <3.














buty - reebok
spodnie moro - zwykły sklep
koszulka - reserved 
długa bejsbolówka -